Emocje – a komu to potrzebne?

Opublikowane przez Oktawia Toman w dniu

Przeczytanie artykuły zajmuje 5 minut

Mogłoby się wydawać, że emocje to temat aktualny już tylko w filmach lub książkach, a we współczesnym konsumpcyjnym świecie nie mają one żadnej wartości. Sytuacja zmieniła się w marcu, gdy w skutek pandemii ludzie zaczęli zdawać sobie sprawę z reakcji własnego organizmu na stres i negatywnych myśli. Na szczęście psychologia też ma na ten temat coś do powiedzenia.

Czym są emocje? 

Najprościej można przedstawić je za pomocą trzech charakterystyk: są to reakcje biologiczne (związane z mózgiem, którego części odpowiadają poszczególnym emocjom, ale także z reakcjami fizjologicznymi takimi jak pocenie się, łzawienie, poszerzenie źrenic, zmiany w biciu serca). Po drugie są to zachowania – podejmowane świadomie lub nie, wyrażane za pomocą gestów lub słów, związane głównie z reakcją ucieczki, ataku lub zbliżania się – przyjęło się, że to co dla nas nieprzyjemne wywołuje u nas chęć oddalenia się, a to co przyjemne, częściej zachęca nas do siebie. Kolejnym poziomem emocji są myśli, mogą one wywoływać reakcje biologiczne i zachowania lub też być ich wynikiem. Teorii na temat emocji jest wiele, często są one ze sobą sprzeczne. Jedną z najbardziej popularnych jest teoria Lazarusa – podkreśla ona aspekt tego, jak przetwarzamy bodźce emocjonalne i w jaki sposób interpretujemy zdarzenia, co prowadzi do określonych zachowań.

Tutaj też dochodzimy do odpowiedzi na kolejne pytanie: po co nam emocje? Przecież czasami łatwiej byłoby ich nie odczuwać, zwłaszcza tych nieprzyjemnych. To prawda, ale jednak płyną z nich pewne korzyści. Najważniejsza z nich to funkcja informacyjna – odczuwanie emocji pozwala na rozpoznanie, czy sytuacja w której się znajdujemy, jest dla nas istotna z punktu widzenia naszych celów. Dobrze obrazuje to strach – stojąc nad przepaścią, nierozsądne byłoby nie odczuwać pewnego dreszczyku emocji, dla jednych będzie to strach (alarm = tutaj jest niebezpiecznie, uważaj!) a dla innych ekscytacja (ale super! Piękny widok!). Warto pamiętać, że te same sytuacje mogą wywoływać różne emocje u różnych ludzi, a nawet u tych samych osób, ale w innych okolicznościach.

Dochodzimy do kolejnego aspektu emocji – uniwersalności i specyficzności. Według badaczy istnieją emocje podstawowe, przejawiane przez różne populacje na świecie, a także przejawiane przez bardzo małe dzieci  z różnych krajów. W najbardziej podstawowej wersji, jest ich sześć: strach, radość, wstręt, złość, smutek, zdziwienie . Warto zdawać sobie sprawę, że pomimo badań wskazujących na podobieństwo emocji, jest to kwestia interpretacji. Część emocji wiąże się z pobudzeniem tych samych struktur mózgowych, jednak interpretowane są one inaczej w zależności od kontekstu.

Czy są emocje złe? 

Są negatywne emocje, ale nie ma emocji złych i niepotrzebnych. Dlaczego? Każda odczuwana emocja daje nam wskazówkę, czy sytuacja w której się znajdujemy odpowiada naszym celom, czy jesteśmy rozumiani przez innych, czy to, co się dzieje, jest dla nas ważne. Oczywiście, natężenie emocji może być różne, to także jest dla nas wiadomość, co powinno zrobić się w danej sytuacji. Jeśli emocje są zbyt silne lub reagujemy nieadekwatnie do sytuacji, warto zastanowić się z czego to wynika i czy reakcja jest podobna do wcześniejszych czy w jakiś sposób się różni?

Zmiany w natężeniu lub rodzaju odczuwanych emocji mogą stanowić punkt wyjścia do zastanowienia się nad swoim stanem psychicznym i fizycznym. Takie zmiany mogą nieść wartość diagnostyczną, wiążą się z objawami na przykład depresji, schizofrenii lub lęku.

Jak radzić sobie z natłokiem emocji?

Po pierwsze i najważniejsze, jeśli emocje są zbyt silne, przytłaczające i uciążliwe, warto skontaktować się z lekarzem psychiatrą lub psychologiem. Za pomocą technik behawioralnych, zmiany zachowań i myśli jesteśmy w stanie poradzić sobie w sytuacjach dla nas nieprzyjemnych. Podobnie w przypadku lęków, lekarz jest w stanie pomóc nam, gdy lęk,  przygnębienie lub nadmierny entuzjazm utrudnia nam codzienne funkcjonowanie.

Po drugie, warto korzystać z tego, co mamy pod ręką. W internecie znaleźć można techniki relaksacyjne lub medytacje prowadzone, które pozwolą się uspokoić i wyciszyć. W przypadku natłoku myśli i silnego lęku (a także w panice) dobrą metodą jest scanning – technika wywodząca się z mindfullnessu polegająca na śledzeniu np. otoczenia – skupienie się na zmysłach, na tym, co widzę za oknem, co słyszę, jak reaguje mój węch, co czuje moje ciało.

Literatura:

Oatley, K. i Jenkins, J.M. (2003). Zrozumieć emocje. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN

Rajtar, M. i Straczuk, J. (2012). Emocje w kulturze. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego

Grafika w nagłówku: @pch.vector


Oktawia Toman

Oktawia Toman

Ukończyłam psychologię ze specjalnością kliniczną i zdrowia w Instytucie Psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, w trakcie studiów redagowałam Czasopismo Studentów Psychologii STIMULUS. Brałam udział w wolontariacie w szpitalu na oddziale geriatrycznym w projekcie Zdrowy Kontakt. Doświadczenie zdobywałam w poradni psychologiczno-pedagogicznej w Lublińcu, a także na Oddziale Ogólnopsychiatrycznym Szpitala im. J.Babińskiego w Krakowie. Ukończyłan także szkolenie z zakresu Uzależnień Behawioralnych. Moje główne obszary zainteresowań to seksuologia, Język i Kultura Głuchych oraz psychoedukacja. Uwielbiam gotować, a czas najlepiej spędzam przy kawie i książce. ,,Nie rezygnuj z marzeń.(...) Nigdy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne." Carlos Ruiz Zafón, Cień wiatru

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.