Kajzerka, „psychowzroczność” a psychologia…?

Opublikowane przez Aleksandra Szeląg w dniu

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Nic – czyli nasze myśli, uczucia, zachowania czy objawy płynące z ciała zawsze mają jakieś źródło. Człowiek to istota społeczna, będąca w interakcji z otaczającym środowiskiem. To, co nas otacza wpływa na nasz wewnętrzny świat – tak samo jak to, co w nas, wpływa na interpretację rzeczywistości. Nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, jak wiele zależy od tej właśnie interpretacji.

           W dużym uproszczeniu psychologia poznawczo-behawioralna zakłada, że nasze emocje i widoczne zachowania są tak naprawdę konsekwencją procesów poznawczych – tego jak myślimy, jakie mamy schematy myślenia i przekonania, a terapia w tym nurcie opiera się na założeniu, że zmieniając błędne, destrukcyjne sposoby myślenia możemy znacząco wpłynąć na nasz dobrostan, samopoczucie czy emocje.

Na czym to polega?

Pozwólcie, że przedstawię Wam bardzo ważny dla mnie model, który bardzo często wykorzystuję w swojej codziennej pracy. Chciałabym opowiedzieć o Modelu ABC Ellisa.

Model ABC Ellisa (nazywany modelem „kajzerki”) zakłada, że nasz sposób działania opiera się na trzech punktach:

A – to wyzwalająca iskierka – sytuacja, która uruchamia pewne automatyczne myśli. Ich podstawą są utrwalone przekonania i wartości (z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę).

B – odpalenie „kajzerki” – to cykl procesów w sferach myśli, uczuć, objawów ciała i zachowań, które wpływają na siebie obustronnie.

C – konsekwencje całego procesu.

Przyjrzymy się pewnej sytuacji.

Pewnego słonecznego popołudnia wybieramy się na spacer. Nasz nastrój określilibyśmy jako dobry. Jesteśmy spokojni, zrelaksowani. W trakcie spaceru spotykamy sąsiada – dobrze go znamy, zdarzyło nam się razem wypić piwko, wiemy, że jest „niegroźny”. Ale, ale! Sąsiad nie jest sam. Nagle zauważamy, że prowadzi on na smyczy dużego psa…

Co się dzieje? Nagle jesteśmy przerażeni. Czujemy, że nasze serce bije zdecydowanie szybciej, zaczynamy szybciej i płycej oddychać. Decydujemy się na przebiegnięcie na drugą stronę ulicy.

Co tu się wydarzyło? Spójrzmy na schemat.

Widok dużego psa uruchomił automatyczną myśl, która opierała się na naszych np. poprzednich doświadczeniach – „O nie! To duży pies! Na pewno się na mnie rzuci!”. „Na samą myśl” zaczynamy szybciej i płycej oddychać, mamy wrażenie, że nasze serce bije zdecydowanie szybciej. Czujemy, że nasze ciało napina się. Sekwencja reakcji naszego ciała interpretowana jest jako strach, co powoduje, że jesteśmy gotowi walczyć lub uciekać. W konsekwencji, ku zaskoczeniu naszego sąsiada, przebiegamy na drugi koniec ulicy.

W tym przypadku konsekwencja naszego zachowania wynikała z utrwalonego przekonania. Zapewne zachowalibyśmy się całkowicie inaczej, gdyby nasze poprzednie doświadczenia z dużymi psami były pozytywne.

Dostrzegając wzajemny wpływ naszych myśli, emocji, doznań z ciała i zachowań mamy większą świadomość i kontrolę nad sobą. Jak można to kształtować?

Z pomocą przychodzi książka Daniela J. Siegela pt. „Psychowzroczność”.

Tytułowa „mindsight” to według autora forma skoncentrowania uwagi, która pozwala dostrzec wewnętrzny sposób funkcjonowania naszego umysłu. Sprawia, iż jesteśmy świadomi naszych procesów mentalnych i możemy uchronić się przed ich zgubnym wpływem. To metaforyczny „guzik” wyłączający autopilota na każdym etapie -> automatycznych schematów, przekonań, wartości, emocji.  Psychowzroczność to umiejętność, pomagająca tworzyć satysfakcjonujące, trwałe i bliskie związki. Dlaczego? Paradoksalnie dzięki niej “wychodzimy z siebie” i jesteśmy bardziej otwarci na drugiego. Zauważamy, że pewne nasze działania podyktowane są uprzedzeniami czy wcześniejszymi doświadczeniami.

Koncepcja psychowzroczności opiera się na trzech filarach:

1)  Jest to umiejętność – i jak w przypadku każdej umiejętności można się jej nauczyć i ćwiczyć ją

2)  Jej posiadanie wpływa na zmianę struktury naszego mózgu – stymuluje powstawanie nowych, ważnych połączeń nerwowych

3)  Psychowzroczność = integracja, rozumiana jako elastyczność i wolność, możliwość łączenia różnych elementów.

Książka Daniela J. Siegela to pozycja dostarczająca nie tylko wiedzy teoretycznej (związanej z biologicznym i psychologicznym funkcjonowaniem mózgu/umysłu) – to również poradnik, w którym autor opowiada o swoich doświadczeniach zawodowych oraz zwraca uwagę na własne przeżycia, dzięki czemu czytelnik ma możliwość natychmiastowego przećwiczenia i weryfikacji nowej umiejętności.

Wiedza o wzajemnym wpływie naszych myśli, emocji, doznań ciała i zachowań to ważny obszar, ale warto również kształtować umiejętności pozwalające nam walczyć z błędnymi, destrukcyjnymi i przede wszystkim automatycznymi myślami, emocjami czy działaniami. Umiejętności, które pozwolą nam żyć „lepiej” i tworzyć satysfakcjonujące i bliskie relacje. Jedną z nich z pewnością jest „Psychowzroczność”, a odpowiedź na to jak ją kształtować odnajdziecie w książce Daniela J. Siegiela wydawnictwa Mamania. 


Aleksandra Szeląg

Aleksandra Szeląg

Jestem absolwentką/stypendystką Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego – kierunek Psychologia, ze zrealizowaną ścieżką specjalizacyjną Psychologii Sądowej. Moje zainteresowanie i miłość do psychologii realizowałam biorąc aktywny udział w badaniach prowadzonych przez Laboratorium Psychologii Rozwoju Małego Dziecka UJ, uczestnicząc w szkoleniach oraz poprzez praktyki w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Hrubieszowie. Rozpoczęłam studia podyplomowe z Resocjalizacji i Socjoterapii, a aktualnie pracuję jako Psycholog w Centrum Edukacji oraz w Stowarzyszeniu Dobrej Nadziei. W obszarze moich zainteresowań szczególne miejsce zajmują psychologia sądowa, „tacierzyństwo” i szeroko rozumiany „mężczyzna w ciąży”. Uwielbiam spać. Kocham zwierzęta! W moim życiu szczególne miejsce zajmuje polski folklor. Od 2015 roku jestem aktywnym członkiem Zespołu Pieśni i Tańca AGH KRAKUS.

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.